<title_newspaper="Przekrj">
<title_article="Jeszcze dwie damy">
<author_1=Wiech>
<author_2=>
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1953">
<month="1">
<date=1953-01-04>
<period=w> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Zmuszonem by do tego z braku rozrywek. Krakw miasteczko owszem sobie niczegowate, ale zabawi sie nie byo gdzie. Same kocioy. Krl by facetem nabonem, ale kto e wytrzyma stale i wci na nieszporach siedzie, a w Warszawie rzecz druga, to ty kaza ktrego dnia zaadowa tron na placforme, bero pod pache i wio na Plac Zamkowy!
- I wida te przeprowadzkie?
- A jake pan myla? Wszystko jest. Od Zygmunta do Emdeemu. Cae odbudowe Warszawy pan widzisz od pocztku jak by pan by przy tem. Z pocztku na rogu Wilczej zdezelowany tramwaj 16 stoi, na ktrem napis Gorca zupa pomidorowa figuruje  tak wygldali w spalonej przez drania Hitlera Warszawie pierwsze restauracje, a pod koniec znowu 16, jak choinka obwieszona pasaerami, przez MDM zasuwa.
I tak masz pan ze wszystkiem. Ale najwicej za serce mnie zaapali ciarwki, co ebki na Pragie zwozili sprzed Polonii. Jazda bya nie najgorsza tylko wsiadanie troszkie utrudnione. Sam miaem wypadek, e sztuczkowe spodnie inni pasaerowie przy tem wsiadaniu ze mnie, nie chccy, cigli. Cae szczcie, e to ju by lipiec.
Pniej si jedzio lemuzynami, ty ma si rozumie na ebka. Chopaczki przed Poloni stojali i lekrame uskuteczniali:
Jeszcze dwie damy i odjedamy.
Faktycznie jazda bya przyjemna jak rzadko. Tylko e niemoebnie ciasno, bo szoferaki osiem osb pakowali, a miejsca byo na cztery. Zaniem sie pasaerowie uoyli, kotowanina bya w rodku straszna. Raz pamitam, drzwi nie mona byo zamkn, bo jak ja wcigiem nogi do samochodu, to znowu onie gowa na ulice wyazia. A jakemy oboje jako sie upchali, to znowu jeden pasaer z radiem na bruk nam wylecia.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
